• Wpisów:530
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 15:16
  • Licznik odwiedzin:18 672 / 1807 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
I słychać tylko cichy płacz . Tak cichy i smutny, że aż strach . I odeszła by śnić w lepszym życiu być .
 

 
-I wiesz co? - Spojrzała na swoje odbicie w lustrze nieprzytomnym wzrokiem. -Od dziś to wszystko pierdolę. - Kiwnęła głową i rozbiła lustro butelką whisky. A potem zaczęła żyć.
 

 
Masz siłę to walcz , jeśli musisz to płacz . Szukaj szczęścia w tych łzach . ♥
 

 
Dziewczynka z Czarną Rękawiczką która miała być Księżniczką <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie potrafię powiedzieć Ci "będzie dobrze" - bo doskonale wiem, że to najgłupsze słowa na świecie; jedyne co mogę to być blisko Ciebie i dać Ci tę pewność, że zawsze możesz na mnie liczyć.
 

 
Przyszła do domu z płaczem. od razu pobiegła do swojego pokoju. chwyciła ich wspólne fotografie. zaczęła je drzeć krzycząc przy tym, że to już koniec. nagle ktoś nawet nie pukając wszedł do jej pokoju. chciała już krzyczeć ale zobaczyła, że to jej sześcioletni brat ze swoją ulubioną przytulanką. mały chłopiec podał jej maskotkę i przytulając ją szepnął "wszystko będzie dobrze" jego dobre serduszko było jedynym powodem, dla którego na jej twarzy znów mógł pojawić się uśmiech.
 

 
Najpiękniejsze są dni, w ciągu których potrafimy być tak po prostu bezgranicznie szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu.
 

 
Tee, Mała. Nie rycz.! - podszedł do mnie jakiś menel, z butelką taniego wina w ręku i przerwał moje rozmyślania. - Żaden facet nie jest wart twoich łez.
- Pff... i kto to mówi...
- Posłuchaj rady starego człowieka. Wiem coś o tym, bo sam jestem facetem. Widzisz... Nie zawsze byłem taki jak teraz. Kiedyś byłem młody, szczęśliwy, skończyłem studia, miałem dobrą pracę i kochającą dziewczynę. A kiedy wspomniała coś o małżeństwie, przestraszyłem się, nie wiedziałem, czy jestem gotowy na taką odpowiedzialność. Powiedziałem jej o tym, poprosiłem o czas na zastanowienie i stwierdziłem, że powinniśmy trochę od siebie odpocząć. Biłem się z myślami, a ona myślała, że przestałem ją kochać. Gdy postanowiła odejść, nie zatrzymałem jej. A potem ona płakała przeze mnie tak, jak teraz ty przez tego swojego. Zacząłem topić smutki w alkoholu. Bo przecież ją kochałem. Zapomnieć tak na dobrą sprawę nic nie pomoże. Ale wódka koi wyrzuty sumienia, pomaga zatracić się w beznadziejnej obojętności.
Ale co ja Ci będę truł. Już zostawiam Cię w spokoju.
Oddalił się parę kroków, odwrócił się i powiedział jeszcze:
- Dla mnie jest już za późno, ja już swoje życie przegrałem. Ty możesz ciągle walczyć o szczęście
  • awatar Gość: ale mądre słowa powiedział ten koleś...o życie trzeba zawsze walczyć ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Namieszałeś w mojej głowie .
Jednym gestem, jednym słowem .
Nie musisz przynosić mi fiołków i bzów .
Wystarczy mi, że jesteś tu . <3
 

 
Siedziała na szpitalnym korytarzu,ściskając dłonie tak, że kostki jej pobielały. Czuła strach, odbijał się on w okolicach serca, między żebrami. Kiedy wyszedł lekarz nie była w stanie opanować oddechu. Nie powiedział nic. Zdołał tylko pokręcić przecząco głową. Zrozumiała. Krzyk rozdzierał jej gardło, ból rani płuca. Idąc do jego sali potykała się o własne nogi, na prostej drodze nie była w stanie utrzymać równowagi. Leżał przykryty białą kołdrą,która tak cholernie kontrastowała z jego twarzą. Przytulała go,dotykała ust, nosa, dłoni. Zabijał ją chłód jego ciała. Położyła się obok, kładąc głowę na jego klatce piersiowej. Nie spała. Wciąż miała nadzieję, że pod jej uchem rozbrzmi echo bijącego serca.
 

 
Byłeś tak wkurwiony ,a ja wiedząc to denerwowałam Cię jeszcze bardziej. Popychałam ,wyzywałam chociaż wiedziałam ,że mógłbyś mnie w każdej chwili uderzyć. Nie bałam się . Kazałam wręcz namawiałam Cię żebyś to zrobił. Chcąc pobudzić w Tobie jeszcze większy agresor powiedziałam ,że Cię zdradziłam. Byłam przygotowana na najgorsze. Jednak Ty uspokoiłeś się ,opanowałeś furie. Moje ręce ,które trzymałeś w nadgarstkach żeby uchronić się od kolejnych uderzeń położyłeś sobie na ramieniu. Wtuliłeś się we mnie jak bezbronne dziecko mocząc przy tym moją koszulkę i włosy łzami...Nastała cisza. Nie było już słychać serc ,które kilka sekund wcześniej waliły jak oszalałe. Oba pękły w tym samym momencie.
 

 
On był w każdym jej śnie, pojawiał się nocą gdy zamykała oczy ,a mimo to czuła jego obecność jakby stał obok niej - Czuła go w sercu ,dlaczego nie można tego anulować ?
 

 
Wiesz co jest najlepsze w tym całym popieprzonym życiu?
Że się kiedyś kurwa skończy.!
 

 
Mały błąd może stać się przyczyną ciągłego smutku:
chwila nieuwagi staje się powodem żalu przez całe życie.
 

 
Najgorsze jest tęsknic za kimś, kogo nie miałaś i kogo widzisz codziennie.
  • awatar Gość: no to jest nagorsze niestety życie jest brutalne ;c
  • awatar Gość: święte słowa <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat .
 

 
My nie jesteśmy nienormalni, my pracujemy na zajebiste wspomnienia.
 

 
Daj mi pewność, bo nie wiem na czym stoję.
Choć podświadomość szeptem mówi mi, że to już koniec.
 

 
- jesteś szczęśliwa - krzyknęło złudzenie. 
- nie okłamuj jej - szepnęło życie.
 

 
Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć .
 

 
To krótka historia, lecz bogata w treści.
Brała życie zbyt poważnie, nikt się z nią nie pieścił.
Wierzyła w miłość, w bezgraniczne oddanie.
Myślała, że na ślubnym kobiercu z wybrankiem swym stanie.
Lecz to była zwykła zmyłka, akt wykorzystania.
Dupek dał jej sto powodów do załamania.
Łykała tabletki, podcinała żyły.
Rany się zrastały, tabletki muliły.
Lubiła czuć metaliczny zapach krwi.
Upajała się tym aromatem oparta o drzwi.
Zamknęła się w sobie, zaczęła palić trawkę.
Do grobu wprowadziła swoją własną matkę.
Lecz powoli zaczęła wychodzić do ludzi.
Wpadła w złe towarzystwo, nie ma co się łudzić.
Dawali jej twarde narkotyki.
Codziennie przenosiła się do innej galaktyki.
Kolejnego blanta popijała wódką.
Zaczęli ją nazywać zwykłą prostytutką.
Nie wiedziała skąd ma wziąć kasę na siupę.
Notorycznie więc zaczęła sprzedawać własną dupę.
Nic nie jadła i jej ciało bardzo szybko chudło.
Z pięknej dziewczyny zmieniła się w straszydło.
Biała Dama zawładnęła całym jej światem.
Z przyjaciółki stała się najgorszym katem.
Zaczęła brać coraz większe ilości.
Ta zdradliwa Pani znała jej słabości.
Sypała grube kreski na blacie stołu.
Chemiczna moc wpychała ją do dołu.
Lecz przyszedł Anioł Śmierci i zabrał ją do grobu.
 

 
- Dla czego ludzie się uzależniają.? Jedni od nikotyny inni od alkoholu, a Ty.? Ty od czego Jesteś uzależniona.?
- Ja.? Ja nie jestem uzależniona od niczego ;]
- A ona.?
- Ona .? jaka ona.?
- A żyletka.?
- Nie .Ona nie jest uzależnieniem.
- A więc w takim razie czym .?
- Ona jest moja słabością i największym błędem którego nie potrafię cofnąć..
 

 
-Kocham Cię - powiedziała patrząc w najpiękniejsze oczy świata.
-Mówiłaś coś? - powiedział chłopak wyciągając z uszu słuchawki, z których słychać było basowy głos gitary.-Mówiłam, że ładna dziś pogoda.
 

 
- Chcesz z nim być. ?
- Tak... i Nie.
- ..?
- Tak, bo jest jedyną osobą, którą naprawdę pokochałam. Nie, bo Jego szczęście stawiam ponad wszystko, a wiem, że nie jestem spełnieniem Jego marzeń.
  • awatar Gość: Fajnie się to wszystko czyta ;D Prawie każdy opis opisuje także mnie . <3
  • awatar Gość: zajebista stronkaa :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›